Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6

Wątek: RODO Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia

  1. #1
    Awatar top-music
    Człowiek od czarnej roboty
    Aktywność na forumO użytkownikuReputacja
    Dołączył
    20-01-2010
    Posty
    345

    RODO Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia

    Witajcie,
    Czy ktoś już aktualizował swoje umowy, które będzie spisywał z klientami??
    Jest sens??

  2. #2
    Awatar Peke
    Prawa ręka mafii
    Aktywność na forumO użytkownikuReputacja
    Dołączył
    09-06-2011
    Posty
    705
    A to nie chodzi o przetwarzanie danych osobowych? Bo jak tak to raczej zespołów to nie dotyczy

  3. #3
    Awatar top-music
    Człowiek od czarnej roboty
    Aktywność na forumO użytkownikuReputacja
    Dołączył
    20-01-2010
    Posty
    345
    No właśnie.... dane osobowe. Przecież trzeba je zawrzeć na umowie... napisać jakiegoś maila mieć zgodę na telefon i w przypadku faktury Dax ja do biura księgowego. Orbit danymi jest. Tylko jak to się ma do imprez i umów z tym związanych?

    Wysłane z mojego SM-G955F przy użyciu Tapatalka

  4. #4
    Awatar Peke
    Prawa ręka mafii
    Aktywność na forumO użytkownikuReputacja
    Dołączył
    09-06-2011
    Posty
    705
    Obrót danymi jest wtedy gdy między firmami przekazujesz dane osób. Między bankami, serwisami z ogłoszeniem itp.

  5. #5
    Awatar top-music
    Człowiek od czarnej roboty
    Aktywność na forumO użytkownikuReputacja
    Dołączył
    20-01-2010
    Posty
    345
    Ok. Firma księgowa?

    Wysłane z mojego SM-G955F przy użyciu Tapatalka

  6. #6
    Awatar stylowybankiet
    Ojciec Chrzestny Mafii
    Aktywność na forumO użytkownikuReputacja
    Dołączył
    02-03-2012
    Posty
    1 322
    05 maja 2018 roku
    - Dzień dobry! - słyszę w słuchawce.
    - Dzień dobry, w czym mogę pomóc?
    - Wczoraj wieczorem przechodząc koło pana biura zrobiłem kupę – rzecze mężczyzna.
    - Co? - pytam nie będąc pewien, czy dobrze zrozumiałem.
    - Na trawniku, po lewej stronie od wejścia. Postawiłem takiego średniej wielkości balasa – wyjaśnia mój rozmówca spokojnym cierpliwym głosem.

    Z telefonem przy uchu wychodzę z biura i patrzę na trawnik. Rzeczywiście dwa metry od wejścia do mojego biura leży brązowy balas. Obok niego kawałek brudnej serwetki. Rozglądam się wokół w obawie czy to nie jakaś prowokacja. Ludzie przechodzą jednak obojętnie i nikt nie patrzy w moim kierunku.
    - Bardzo brzydko się pan zachował – oceniam mojego rozmówcę. - Dzwoni pan, żeby przeprosić, czy może zapytać kiedy może pan posprzątać? - dopytuję.
    - Nie w tym rzecz – odpowiada mężczyzna. - Dziś weszły nowe przepisy dotyczące danych osobowych. RODO. Słyszał pan o tym?
    - Tak. Byłem nawet na szkoleniu – przyznaję nie bardzo wiedząc do czego mój rozmówca zmierza.
    - To świetnie – głos w słuchawce stał się bardziej ożywiony i trochę weselszy. - Nie muszę więc panu tłumaczyć czym są dane osobowe?
    - Są to wszelkie informacje, dzięki którym bezpośrednio lub pośrednio można zidentyfikować osobę – odpowiadam coraz bardziej zaintrygowany tą dziwaczną rozmową.
    - Czy po stolcu można zidentyfikować osobę? – pyta niespodziewanie mój rozmówca. - Gdyby ktoś popełnił przestępstwo i zostawił na miejscu zbrodni swoją kupę to czy policja robiąc badania DNA mogłaby ustalić kim jest ta osoba? - uzupełnił pytaniem pomocniczym, o które wcale nie prosiłem.
    Patrzę na leżącego w trawie balasa i z trudem przełykam ślinę.
    - Sądzę, że tak...
    - W rozumieniu Rodo mój stolec jest daną osobową – ucieszył się mężczyzna w słuchawce. - Dopóki leży na pańskim trawniku jest pan administratorem moich danych osobowych.
    Podrapałem się po głowie nie wiedząc co powiedzieć.
    - Tak czy nie? - usłyszałem w słuchawce.
    - No chyba tak... - przyznałem niechętnie.
    - Mam prawo do przenoszenia danych – głos mężczyzny stał się jeszcze bardziej pogodny.
    - Wykonując prawo do przenoszenia danych osoba, której dane dotyczą, ma prawo żądania, by dane osobowe zostały przeniesione przez administratora bezpośrednio innemu administratorowi – wyszeptałem zdanie zapamiętane ze szkolenia. - O ile jest to technicznie możliwe – dodałem z nadzieją w głosie.
    - Weźmie pan łyżkę i słoik, zgarnie mój stolec z trawnika i zaniesie do laboratorium, które jest po drugiej stronie ulicy – usłyszałem w słuchawce. - Potrzebuję zrobić badanie kału, a nie bardzo mam czas by dziś podjechać do przychodni.
    - Czy pan sobie jaja ze mnie robi!? - wykrzyknąłem do słuchawki.
    - Jeśli pan jako administrator moich danych osobowych będzie stwarzał przeszkody złożę skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych – zagroził mężczyzna. - Wie pan jak wysokie są kary?
    Rozejrzałem się nerwowo po ulicy, otarłem pot z czoła.
    - Za chwilę wyślę panu smsem swoje imię i nazwisko wraz ze zgodą na administrowanie moimi danymi dla potrzeb przeniesienia moich danych osobowych z trawnika do przychodzi – usłyszałem w słuchawce. - Miłego dnia.
    Mój rozmówca rozłączył się, a telefon zawibrował w mojej ręce. Otrzymałem sms. Wszedłem z powrotem do biura.
    - Coś się stało? - zapytała zaniepokojona sekretarka.
    - Wszystko w porządku – odpowiedziałem spokojnym głosem. - Mamy łyżkę i słoik?
    Gram tylko i wyłącznie na nerwach
    http://www.szykparty.pl/index.html

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •